niedziela, 18 listopada 2012

Obarzankowo-owadzia kolekcja dziecięca

Jakiś czas temu powstał motylek. Pisałam wtedy, że muszą być przynajmniej dwa. Oto są. Wystarczyły do ozdobienia spinek. Właścicielki zadowolone :)


A ponieważ wciąż pytały przy każdej szydełkowanej bransoletce, czy to dla nich, spełniłam i te prośby.
Zosia wybrała wersję w kwiatki. Wzór zaczerpnęłam z blogu Weroniki

Kwiatki z milky lt peridot i silver lined mauve na tle ceylon apricot

Gabrysię zafascynowały kropki. Wzór już sprawdzony: 3a1b na 6 koralików w rzędzie.

Toho 11/o silver lined: peridot i lime green


Obie w wariancie obarzankowym, bo szkoda nerwów na ustawiczne ich rozpinanie i zapinanie Niech sobie zakładają i zdejmują, kiedy chcą..


 Na zdjęciu pozuje również konik, który został "ubrany" w strój kąpielowy. Długopisem! (?!)

5 komentarzy:

  1. Właścicielki spinek - świetne dziewczyny. Ale motylki odlotowe! Super i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne spineczki, właścicielki widać, że zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny, przecież te motylki na spinkach takie maciupkie... Masz cierpliwość i wprawne ręce! A dziewczyny wyglądają na zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne, najładniejsze chyba jednak te dwie Szczęściary :)
    Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Motylki swoją drogą, ale właścicielki motylków to dopiero przesłodkie są! :)))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło Was tu gościć