Koleżanki blogerki kartkujące już jakiś czas czas temu zaczęły tworzenie kartek świątecznych. Postanowiłam nie być gorsza. Ale każdy robi to, co potrafi najlepiej. Ja swój sezon świąteczny rozpoczęłam odlewaniem świeczek. Całe popołudnie rozpuszczałam wosk, porcjowałam knoty, zalewałam foremki. Efekt jest imponujący.
Moja najmłodsza pociecha też była zaskoczona...głównie pomysłem matki, żeby tyle godzin stać, o czym dobitnie mnie poinformowała ostrymi kopniakami.
![]() |
| Kolorowe świeczki to zasługa dodatku kredek świecowych |
Moja najmłodsza pociecha też była zaskoczona...głównie pomysłem matki, żeby tyle godzin stać, o czym dobitnie mnie poinformowała ostrymi kopniakami.
Następnego dnia postanowiłam być grzeczniejsza, co by córci nie stresować ;) Nóżki w kapciuszki, pachnące woski, które wygrałam od WoodWick i moje mega-szybkie-super-proste rogaliki z jabłuszkami (przepis dostępny w zakładce Kulinarnie)
![]() |
| Kominek ze strony Homedelight.pl, tam też dostępne woski. |
Woskowe świeczuszki-kwiatuszki można zgarnąć w moim candy








.jpg)



