poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Pomorze Craftuje i świętuje :)

Dwa miesiące temu na blogu Pomorze Craftuje pojawiła się informacja, że w kwietniu świętować będą 3 urodziny. Z tej okazji zaproponowano fanom udział w urodzinowej wymiance. Nie była to wymianka w parach, ale na zasadzi "ja tobie, ale ty jeszcze komuś innemu" :)
Mnie przypadło w udziale zrobić prezent dla Marzeny z bloga Moja pasja-manhi, co była sporym wyzwaniem, bo tworzymy pokrewne rzeczy. Ale poprzeglądałam prace i postawiłam na naszyjnik triple-spiral w ulubionej kolorystyce Marzeny. Plus moje świeczuszki i trochę słodkości, żeby było przy czym popatrzeć w płomień :)




A dla mnie prezenty przyjechały od Joanny Orlikowskiej, więc rzecz jasna musiał być lampwork :) I to jaki-urokliwy wisior z żabką :) W moich ziemistych kolorach :) Plus komplet szydełkowych podkładek. Joanna mimochodem spełniła moje marzenie o takich podkładkach, bo śliniłam się na nie od dawna :)


Miłego dnia, Kochane :)

wtorek, 31 marca 2015

Grunt to się zorganizować

Dla chcącego nic trudnego, nawet z wolną jedną ręką :) Bo czasu w tej pozycji i tak upływa wiele, więc nie ma się gdzie spieszyć :) No to szyję. Na przykład taki lariat. Obdarowana mega szczęśliwa.



http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/03/wyzwanie-marcowej-projektantki.html

A moim dziewczynkom miałam zrobić spinki z kokardkami. Więc rzecz jasna różowe. Ale po zrobieniu dwóch sztuk stwierdziłam, że zbyt podobają się mnie samej. I zostały kolczykami. Malutkie, bo z Toho Round 150. Do spinek uszyję inne :) Takie są pasujące do innego wyzwania SZUFLADY- "Przez różowe okulary"

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/03/wyzwanie-nr-3-przez-rozowe-okulary.html





http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/03/wyzwanie-nr-3-przez-rozowe-okulary.html

I coś od czego powinnam zacząć, ale już mi się nie chce poprawiać postu. Gabrysine krokusy zdobyły wyróżnienie wspominanej już Szuflady

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/03/wyniki-wyzwania-mae-szufladki-wiosna_18.html


Rękodzielniczo w ostatnim czasie szalejemy w kuchni :) Na tapecie były: sernik i babeczki. Nawet mój mąż się włączył. I nie jest to żart primaaprilisowy :)

piątek, 13 marca 2015

Wiosennie-krokusy

Maleństwo bywa niezwykle absorbujące i "starszyzna" czasem się burzy. Wczoraj udało się jednak całą godzinę poświęcić "naradzie starszych" :) Posiedzenie było nadzwyczaj owocne... choć bardziej pasowałoby określenie "okwiecone" :) Po walce z nożyczkami, bibułkami, klejem, wykałaczkami, a nawet kaszą manną...



... zaczęło się formować...


 ....by ostatecznie zająć miejsce w wazoniku :)


Młodsza "starszyzna" zrezygnowała ze zwijania i wszystkie krokusy kończyła Gabrysia (7 lat). Krokusy zgłaszam do wyzwania "Małe Szufladki" w Szufladzie

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/02/mae-szufladki.html

i "Żyj kolorowo" w Pomorze Craftuje

http://pomorze-craftuje.blogspot.com/2015/02/zyj-kolorowo-11-czy-to-juz-wiosna.html
Całą zabawę sponsorowała i nadzorowała "Komisja":)

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem. Zmykam do Basilli-Głodzilli :)

wtorek, 24 lutego 2015

Wszystko nowe....

Jak ten czas leci. Ostatni wpis pojawił się, kiedy ledwie siedziałam przy klawiaturze, bo przeszkadzała mi Basia w brzuchu. Wyobraźcie sobie, że dziś ta sytuacja jest o tyle inna, że Basia już nie siedzi w brzuchu :) 
Nowy rok przywitałam z nowym dzieckiem, nową aranżacją mieszkania (mały człowiek, ale swoje miejsce też musi mieć), nowymi planami, pasjami. Nowymi pasjami pochwalę się kiedyś :) Kiedy Basia będzie mniej absorbująca. Podobno za miesiąc, bo wtedy wg nowym nauk neonatologicznych stanie się indywidualnym organizmem. Podobno jeszcze teraz trwa czwarty trymestr i moja córcia chciałaby najchętniej wleźć z powrotem do brzucha, ale się nie da :) 
Staram się pielęgnować stare pasje. Bywa trudno, bo przy karmieniu mam wolną jedną rękę, ale dla chcącego nic trudnego i  okazuje się, że w takiej pozycji daje się szydełkować, a nawet szyć :) Wyszydełkowałam więc kolejną odsłonę turlanej bransoletki z 11o Toho Round w kolorach Ceylon Smoke, Ceylon Frosted Smoke i Galwanized Aluminium.


 Szycie zajmuje w tej pozycji masakrycznie dużo czasu, ale że ja w tej pozycji spędzam dużo czasu, więc w sumie mi to nie przeszkadza. No to uszyłam sobie kolczyki. Z koralików Preciosa-Pip, Twins i Pellet.


Preciosa wciąż obdarowuje mnie próbkami koralików i innymi gadżetami-dziewczynki są zachwycone długopisami z pływającymi koralikami.


 














Muszę się pochwalić kącikiem Basi. A konkretnie jesiennym drzewem. Drzewo rysowałam i malowałam ja, wycinał i montował na ścianie mąż, sowy są autorstwa Ani z Sowiarni, a kuleczki imitujące liście w jesiennej kolorystyce zakupiłam od CottonoveLove.


Post na trzy podejścia :) Sprawczyni :)