Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek 3D. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek 3D. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2020

Domek jesieniary - inspiracja na wyzwanie z jesiennymi kolorami w Paper Card

Kocham jesień za jej kolory, kasztany, długie wieczory z książką. Zdecydowanie jestem jesieniarą. Dlatego moja inspiracja do listopadowego wyzwania na blogu Paper Card "Jesienne kolory" to wizualizacja marzeń. 


Domek 3d od Paper Card zabezpieczyłam gesso, a potem z pomocą farb akrylowych i tuszów alkoholowych Aura stworzyłam zacisze jesieniary. W przydomowym ogródku otoczonym płotem, leżą kolorowe liście, które spadły z drzewa. 


Dach pokryłam dachówkami z recyklingu - beermatę pozostałą z domku pocięłam na kawałki i przykleiłam. Na dachu ułożyłam kompozycję z darów natury. Jest beżowo, złoto, brązowo i bordowo. Zieleń odchodzi w zapomnienie. 


Na poddaszu, z kubkiem gorącej herbaty w dłoni, mogłabym patrzeć, jak spadają ostatnie liście...


Serdecznie zapraszam Was do udziału w tym kolorowym wyzwaniu.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)



czwartek, 31 października 2019

Mix mediowa chatka czarownicy

Jestem z pokolenia mało halloweenowego, ale bardzo mi się podobają dekoracje w tej tematyce. Dlatego nie mogłam sobie odmówić przyjemności zrobienia chatki czarownicy.


Elementy domku 3d do Essy-Floresy zagruntowałam czarnym gesso. Farbą 3d uzyskałam na ścianach strukturę cegieł (z maską własnej produkcji). Miejscami przykleiłam fragmenty tła murku, które pomalowałam tą samą farbą i przyciemniłam gesso. 
Na dachu pojawiły się dachówki, które zrobiłam z fragmentów pociętych resztek beermaty. Nic się nie marnuje ;) Dachówki najpierw lekko potapowałam czarnym gesso, potem suchym pędzlem naniosłam pastę efekt rdzy i farbę metaliczną.
Płot i drzewo dzięki paście strukturalnej zyskały odpowiednią fakturę.
(Drzewo akurat jest nie z tego zestawu, ale jakoś zestawowe choinki nie pasowały mi do chaty wiedźmy). Na końcu wszystko jeszcze potraktowałam mgiełkami, woskiem i splashem.
A potem dekorowałam :)
Przed chatką pojawił się mech.

Nie zabrakło dyni, ducha, pająka, nietoperzy.

W oknie powiewa strzęp firanki, a do chaty wlatuje kolejny duch.
Czarownica na miotle i jej kot szykują się do lotu.
Taka mix mediowa chatka :)

Sama chatka jest tekturkowa, dodatki są tekturkami, nawet dachówki są z fragmentów tekturek, więc zgłaszam ją do wyzwania na blogu Miszmasz Papierowy "Dowolna praca z tekturką"

Wybitnie rdzawo-ruda kolorystyka wyjaśnia również zgłoszenie do konkursu październikowego na blogu Świry rękodzieła, gdzie króluje ruda wiewiórka.




Dziękuję za odwiedziny i Wasze wszystkie komentarze :)

środa, 28 lutego 2018

Huhuha, nasza zima zła :)

Zima zmroziła nas ostatnio porządnie, śniegu napadało. Przypomniała mi się piosenka, którą śpiewałam w dzieciństwie "Huhuha, nasza zima zła".
</iframe>< allowfullscreen="0" frameborder="0" height="270" src="https://youtu.be/DDwwxQ4nO-g" width="480"></iframe>

A jak się przypomniała, tak zawładnęła mną na całego. I stwierdziłam, że to znak, żeby wreszcie spróbować swych sił z zimowym domkiem 3D, który kupiłam z myślą o Bożym Narodzeniu, ale jakoś się nie złożyło :) I spróbować zdążyć tym razem ze zgłoszeniem pracy do wyzwania na blogu essy-floresy.
Najpierw pomalowałam wszystkie tekturki białym gesso, okleiłam dach papierem z Craft&You Design imitującym deski i zaczęłam się zastanawiać, jak ten domek ma wyglądać.
Chciałam, żeby sprawiał wrażenie, jakby był wystawiony na wiatry, które nawiały na niego śnieg, tworząc zaspy i śniegowe czapy.


Pasta strukturalna doskonale spisała się w roli zasp przy płotku i kopczyków śniegu na wszystkich wystających fragmentach, a jako śniegowe czapy na dachu wymyśliłam użyć suszone kwiaty kokosa, potraktowane też pastą strukturalną. Wyszło ciekawie.



 Dodatkowo użyłam trochę styropianowych kulek i rozdrobnionych kwiatów kokosa, żeby "śnieg" był nawiany przy framudze drzwi i zostawił ślad po rzucaniu gałkami na ścianie frontowej ;)


Na dachu osiadły też duże płatki śniegu, a pod dachem zwisają sople lodu.
(Klej na gorąco w shadow boxie udawał kiedyś babie lato, a w domku zimowym stał się soplami lodu)


Wykorzystałam własnoręcznie wykonaną maskę, żeby domek miał widoczne cegły. Cegiełki potuszowałam i pomazałam pastą pozłotniczą. Podobnie zrobiłam z drzwiami i oknem.



No i choinki. Jedyne, obok drzwi i okna, elementy kompozycji przełamujące biel. Kredki akwarelowe rozmyte wodą, zielone mikrokulki i brokat plus pasta strukturalna.


Domek zgłaszam do wyzwania "ULUBIONA PIOSENKA" na blogu Essy-floresy

https://essy-floresy.blogspot.com/2018/02/wyzwanie-32-ulubiona-piosenka.html


Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)