Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beaded balls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beaded balls. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2016

Pomorska wymianka urodzinowa 2016

Blog Pomorze Craftuje świętuje dziś swoje czwarte urodziny. 
Po raz kolejny zaprosił z tej okazji swoich fanów do wymianki.
I ja po raz kolejny przyłączyłam się do tej zabawy
Jak było rok temu możecie przeczytać TU

W tym roku mnie przypadło przygotowanie prezentu dla Ivy. 
Było koralikowo i woskowo

Zdjęcie wykonała Ivy






























Prezenty dla mnie przygotowała moja imienniczka z Gozdy House. Spełniła moje marzenie o biżuterii w stylu wire wrapping - mam teraz piękny wisiorek :) I dodatkowo oryginalne lampworki do mojej bransoletki :)
Dziękuję Ci bardzo, Agnieszko







sobota, 9 maja 2015

Geometrycznie

Kilka postów wcześniej wspomniałam o nowych pasjach. Dziś czas na zdradzenie jednej z nich.
Na wielu stronach widywałam przeróżne poduszki. Szczególnie te w niecodziennych kształtach (chmurki, gwiazdki i serduszka) mnie zauroczyły. Mniej zauroczona poczułam się ich cenami. 
Bozia dała jednak dwie rączki, całkiem sprytne. I zdolności matematyczne wystarczające do przekalkulowania, że za cenę jednej podusi kupię trzy rodzaje materiału :) Więc kupiłam i uszyłam :)
Nie myślcie, że od razu podusię chmurkę :) Nie, nie :)
Pożyczyłam maszynę od sąsiadów, wyszukałam w necie tutoriale na najprostsze poszewki na zakładkę (takim sposobem odkryłam bloga Adela szyje). Z rozpędu uszyłam trzy. 
Miały pięknie ozdabiać łoże małżeńskie.
Ozdabiają. Na zdjęciu. Dziewczynki zawłaszczyły

 
Jak uszyję chmurki, gwiazdki i serduszka, penie te zwyklaki mi oddadzą :)
Tyle z nowych pasji w tym poście
.
Koralikowo też  nie próżnowałam. Kiedy zobaczyłam majowe wyzwanie Szuflady, od razu wyobraziłam sobie takie kolczyki. Kulki oplecione ściegiem peyotlowym i romby uszyte brick stitchem.

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/05/majowe-wyzwanie.html 


 I na ludziu :)

 
http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/05/majowe-wyzwanie.html

Wpisu nie udało mi się skończyć na raz, więc nie zaproszę Was już na kawę, ale na babeczki jeszcze można. Dla ciekawych-przepis w zakładce KULINARNIE. Niewiele przy nich pracy. Takie przepisy popieram :)
Smacznego :)



niedziela, 18 sierpnia 2013

Wszyscy mają lariat! Mam i ja!


A właściwie ma Ewa. Moja prawie bratowa. Ewa wymyśliła, żebym zrobiła dla niej wisior. Taki bez narzucania formy, ale rozrysowany został schemat sznura z trzema beaded balls i zastrzeżono, żeby część sznurowa była cieńsza od bransoletki z Toho 11o na 6 koralików w rzędzie. Zapewniła, że na pewno jej się spodoba :) Optymistka.
Ponieważ nie było rygoru czasu, prace posuwały się moim tempem. Ślimaczowolno. 
Najgorzej było z kolorami. Ostatecznie postawiłam na klasyczną czerń z domieszką szarego. Sznur wyplotłam ściegiem twisted herringbone na cztery koraliki. Plany z długością były różne,  wyszła długość pępkowa, bez regulacji. 
Kulki zostały oplecione ściegiem peyote z użyciem koralików Toho.  

 




Wzór do kulki wieńczącej wisior wymyśliłam przy okazji innego zamówienia. Na kolczyki do kompletu do dwukolorowej gąsienicy. Miały pasować do obu stron bransoletki. Efekt był taki. Zdjęcie tylko takie, bo robione na szybko.


wtorek, 11 czerwca 2013

Coś nowego...nic nowego...

Jakoś ostatnio nie mam zapału do pracy. Pokomplikowało się trochę. Wklejałam tylko w końcówki bransoletki wydziergane kiedyś tam. Obie według wzorów znalezionych u nieocenionej Weraph. Pierwsza z moją małą modyfikacją. Do kompletu dostała kolczyki. Uszyte w oparciu o wzór na kulkę "burberkę" autorstwa tejże Weroniki :)







Znikam na kilka dni. Jadę się dokształcać. Podobnie jak w październiku poniekąd rękodzielniczo ;) Odwiedzę Was po powrocie

wtorek, 9 kwietnia 2013

Grasz w zielone? GRAM! Masz zielone? MAM!

Pamiętacie tę grę? :)
Kulkowe kolczyki dorobiłam dla siebie do kompletu z bransoletką prezentowaną już wcześniej. Wszystko Toho 11/o. Cudnie się mienią, łapiąc światło. Zaklinania wiosny ciąg dalszy.



Poczyniłam też bransoletkę modyfikując wzór tej wcześniejszej. Zainspirował mnie krawat :) Poważnie. Tak mi się spodobał, że stwierdziłam, że muszę mieć taką bransoletkę! Nawet sprułam prawie skończony wisior (od października ciągle coś mi nie pozwala go skończyć) dla szarych koralików :) Miała być też wsuwana przez nadgarstek, jak powyższa, ale ostatecznie zabrakło mi opaque cherry, a nie było z czego spruć :) Więc jest zapinana tooglem. Jest czerwona (co prawda ma dodatek czerni, szarości i bieli), więc zgłaszam ją na wyzwanie Budzimy Wiosnę kolorami - CZERWONY na blogu Pomorskie Craftuje




I na koniec coś, co też dłużej w kolejce czekało na wypróbowanie - rozgwiazda. Nie miałam cierpliwości na drugą sztukę, więc stała się zawieszką do telefonu.



piątek, 12 października 2012

Rozdawajki i trochę zakręconych bransoletek

Jakiś czas temu dołączyłam do obserwatorów bloga jagodar.blogspot.com i jako obserwatorka numer 101 wzięłam udział w rozdawajce :) Dziś listonosz, jak to zwykle bywa, zadzwonił dwa razy i przyniósł całą masę niespodzianek. Nie tylko dla mnie, ale również dla moich dwóch sroczek.
W pierwszej torebce dostrzegłam miły dla oka wisior z oplecioną koralikami kameą z zalotną damą. Całość niezwykle dopieszczona, delikatna, waniliowo-czekoladowa (aż żal że niejadalne).



  Teoretycznie jest mój, ale moja starsza modelka, Gabi, nie chce jej zdjąć.


 W drugiej torebce znalazłyśmy 3 urocze bransoletki. Te dla małych dam były na żyłkogumce, a moja z zapięciem magnetycznym. Koraliki są w fantastycznym odcieniu benzynkowym, który mieni się wielobarwnie w zależności od oświetlenia. 



Srebrzysta bransoletka. W poście o gąsieniczce wspomniałam o innej, która czeka na stosowne końcówki. Po licznym nieudanych zakupach (może znajdzie się ktoś z namiarami na porządne płaskie końcówki) wkleiłam gąsienicę w najzwyklejsze posrebrzane.



Dwa rodzaje toho 11o: silver lined crystal i inside color blue / raspberry lined  oraz takie też magatama.

Zakręcone bransoletki są tym razem dwie.  Pierwsza w komplecie z beaded balls, na 6 koralików w rzędzie z 11o iris purple i apricot. Charmsik ażurowy kwiatek. Kolczyki zawisły na biglach angielskich.




Druga zakręcona wyszła inna niż zamierzałam. Mojej siostrze spodobała się ta, ale ponieważ była już obiecana, postanowiłam zrobić identyczną. Nie popatrzyłam przed pracą na oryginał. Wzór odtworzyłam, ale kolorystyka wyszła już inna :) Jeszcze nie wiem czy zestawienie kolarlików 8o ceylon smoke i ceylon grape mist oraz silver lined smoky topaz jej się spodoba