Wiooooooosna nananananana :) No!
I mnie się udziela entuzjazm i zwiększa się chęć do życia. Euforia dopadła mnie taka, że aż za mycie okien się wczoraj wzięłam. I gdyby wiosenny deszcz nie lunął, obskoczyłabym wszystkie 11 :) Udało się z 4.
Wyczekując kwiecia na drzewach uszyłam kwiata sztucznego, który będzie towarzyszyć niezależnie od pogody i temperatury. Moja pierwsza broszka. Według fantastycznego kursu Magdy z bloga Rainbow Fantasy by Bilq
![]() |
| W roli głównej kaboszon-piasek pustyni |
![]() |
| Toho: purple green iris, lt topaz, burnt orange i hematite |
![]() |
| Lekko onieśmielona modelka ;) |
Myślę, że wpisuje się w konwencję Wiosennego Wyzwania w Kreatywnym Kufrze. Zgłaszam ją. Jako moją drugą pracę. Pierwsze były kolczyki.
Na blogu Ricamar Gioielli wpadły mi w oko kolczyki. Przemyślałam technikę i, choć nie jestem do końca przekonana czy peyote jest tu idealne, uszyłam. Energetyczne choć stonowane. Żółto-fioletowe.
![]() |
| Lt topaz i wisteria lined |
One z kolei stworzone zostały z myślą o wyzwaniu Żyj Kolorowo na blogu Pomorskie Craftuje.
Dzięki Monice poznałam Milenę ze Spaceru Po Wyobraźni, tworzącą piękne grafiki. Na profilu Mileny na FB można było wygrać jedną z nich. Szczęścia mi zabrakło, ale Milena przygotowała pocieszajkowe zakładki do książek. Dostałam dwie :) Zazdrośćcie mi :)
![]() |
| Książka pochodzi z mojego tajemniczego szkolenia poniekąd "rękodzielniczego" ;) |
Na parapecie już powiew lata. Pomidorki chylą łepki ku słońcu :)







