Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ATC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ATC. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 października 2021

Ptasie ATC

 Brałam niedawno udział w wymiance kart ATC w grupie Cudna Paczka. Tematem były "Skrzydlate opowieści". Powstał doodlingowy trypyk z pozytywnym przesłaniem.






Miks papierów 3 producentów. Cieniowane bazy to Scrap Boys, grafiki rysowałam na UHK-owym "Immaginarium", a napisy to Craft O'Clock. 

Wciągnęły mnie bazgrołowe prace :)

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)

poniedziałek, 20 września 2021

Kolory jej duszy się kołyszą...karty ATC

Z inicjatywy Agnieszki z bloga Handmade by Aga S., wzięłam udział w akcji z wędrującą książką. Książką nietuzinkową - łączącą słowa poetki, Anny Lisowiec i niezwykłe obrazy niezwykłej malarki, Aleksandry Sikorskiej. Ola jest dzieckiem autystycznym. Obrazy to jej sposób na kontakt ze światem. Mogą się nie podobać, ale nie pozwalają przejść obojętnie. Anna Lisowiec dodała poetycki komentarz do tych obrazów.




Uczestniczki projektu wykonywały prace inspirowane obrazami Oli. Ola tworzy swoje obrazy farbami, a za narzędzia malarskie służą jej własne palce, ale również elementy przyrody- patyczki, szyszki, listki... 

Zainspirował mnie wiersz "Ona jak motyl". Sięgnęłam po tusze alkoholowe, którymi stworzyłam tło. Dawno ich nie używałam. "Motyle" pokolorowałam promarkerami Winston.



Powstał doodlingowy tryptyk kart ATC, który zatytułowałam "Ulotność". Wzór, który wykorzystałam, to starfish leaf autorstwa Cécile Graat.





Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)




sobota, 5 września 2020

Wakacyjne karty ATC

U mnie w Olsztynku ostatnie dni to pogodowa ruletka. Zastanawiamy się tylko czy będzie padać od samego rana czy może dopiero od południa ;) Ciężko żegnać lato na rok. Dlatego jeszcze w sierpniu wykonałam wakacyjne karty ATC (Artist Trading Card), żeby lato trwało cały rok.


Pobawiłam się mediami. Najpierw zagruntowałam tekturki gessem. Piasek plaży powstał ze zmieszania pasty strukturalnej z pastą z efektem rdzy i żółtą farbą wodną od 13@rts. W zależności od proporcji na jednej karcie piasek jest jasny (więcej farby), a na drugiej ciemny (więcej pasty efekt rdzy). Wrażenie prawdziwego piasku wspomogłam nakładając mieszankę gąbeczką. Konkretnie tą bardziej miękką częścią zmywaka kuchennego :) Fachowo nazywa się to tapowanie, a polega na wklepywaniu mazi gąbką na pożądanym podłożu (tak samo jak makeup na twarz).



Morskie fale powstały ze zmieszania pasty strukturalnej z niebieską akwarelą w proszku Rainbow Color od 13@rts. Różne odcienie niebieskiego to kwestia tego jak dokładnie wymieszałam granulat z pastą i ile psiknęło mi się wody. Tej wody było raczej symbolicznie, bo chciałam nakładać masę szpachelką i od razu formować małe fale.



Ponieważ granica między plażą a wodą nie wyglądała za specjalnie, podkreśliłam ją strukturalną pastą perłową. Teraz wygląda trochę jak morska piana. Tak samo zrobiłam na grzbietach fal. Na koniec wycięłam leżaki z papierów Mintay. 



Karty poleciały w świat i będą przypominać wakacyjny relaks.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)

sobota, 11 lipca 2020

W głębinach - karty ATC

Moja kolejna propozycja kart ATC (Artist Trading Cards). O ich historii w świecie scrapbookingu pisałam TUTAJ. Tym razem tematem jest MORZE, a karty powstały na wymiankę na fanpage Kreatywny Świat Naszych Pasji


Karty ATC powstały z fantastycznych papierów UHK Gallery z kolekcji lightHOUSE, które wygrałam w blog hop na ich blogu :)


Żółw, skały i wodorosty to wykrojniki Nellie's Choice.


I zdjęcie rodzinne :)


Karty zgłaszam do wyzwań:

- na blogu Altair Art "Kolory lata" - dla mnie lato nieodmiennie ma kolor wody morskiej




W zabawie wymiankowej los połączył mnie z Mirą Dragan. Mirka wykonała cudną nadmorską scenkę z dartych warstw papierów. Obdarowała mnie przy okazji mnóstwem koronek i wstążek. Znalazłam też dodatkowego ATC-iaka i coś słodkiego :) Dziękuję Mirko jeszcze raz :) Ode mnie poleciały scrapki wykrojnikowe, które bardzo ucieszyły Mirkę.


Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)

wtorek, 17 marca 2020

Czas na kawę - karty ATC

Pamiętacie moje ATC z aniołkiem?
Wróciłam do tej małej formy. Na fanpage Scrapelektrowni wzięłam udział w wymianie kart ATC, czyli kart kolekcjonerskich. Tematem było "Zaproszenie na kawę/herbatę". Powstał duet ATC z kawą, bo ja bez kawy, jak bez ręki. Moje karty powstały na papierach UHK Sklepy cynamonowe, które najpierw zabezpieczyłam białym gesso, a potem tuszami Distress Ink zrobiłam tło techniką akwarelową. Sposób jest całkiem prosty. Odcisnęłam wybrane kolory tuszu na kawałku folii, psiknęłam na nie wodą i przyłożyłam moje zagessowane karty. 

Pierwsze ATC wyszło bardziej turkusowe. Kiedy karta była już wyschnięta, odbiłam na niej stempel Keep calm od Agaterii, który zembossowałam na gorąco złotym pudrem. Kubek wycięłam ze świątecznego zestawu Mintay. A potem spróbowałam techniki doodling, która najprościej mówiąc jest dorysowywaniem różnych elementów do pracy. U mnie doodling ma postać ramki wokół całej karty, "pary" nad kubkiem kawy, szwów wokół liter.


A dodatkowo kubek sprawia wrażenie ceramiki, bo posmarowałam go medium pękającym, cracle accents.


Drugie ATC jest w tonacji czerwono-złotej. Tu również napis jest zembossowany na gorąco, ale pisałam go sama. I tu również uskuteczniałam doodling, choć ramka jest zupełnie inna.


Zdjęcie rodzinne.


Turkusowe ATC poleciało do mojej wymiankowej pary, czerwone jest moje. 

Wyzwanie marcowe z małymi formami na blogu Art Piaskownicy jest stworzone dla tych ATC-iaków, więc zgłaszam moje kawowe love.


I na koniec pochwalę się, że mój odnowiony świecznik wygrał wyzwanie w Klubie Twórczych Mam :)


Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)

poniedziałek, 28 października 2019

Moje pierwsze ATC

Enigmatyczny skrót w tytule oznacza Artist Trading Cards, czyli kolekcjonerskie karty, będące swoistym po(d)pisem twórcy. 
Jako zdefiniowany twór pojawiły się w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, a za ich pomysłodawcę uważa się Vänçi Stirnemanna, szwajcarskiego artystę. Ich cechą charakterystyczną są określone wymiary - prostokąt 2,5 na 3,5 cala, czyli mniej więcej 6,4 na 8,9 cm.
Z założenia miały być projektami wymienianymi między twórcami i z pewnością nadal są, choć równie często są robione z potrzeby chwili dla siebie. 
ATC widywałam na różnych blogach, ale jakoś nie specjalnie mnie do nich ciągnęło. Do dziś. Zobaczyłam trzy ATC-iaki z motywem przewodnim kobiety u Ewy z bloga Ogród - cardmaking - pasje i musiałam zrobić swojego :) 


Karta była moją interpretacją wyzwania ze stylem vintage w grupie Halo Crafty na Facebooku.

Wybrałam linię BRĄZ - VINTAGE - KORONKA


Zgłaszam ją również do październikowego wyzwania na blogu ScrapAndMe "Koronka Lace"


Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)